Często wydaje nam się, że im więcej perfum użyjemy, tym lepiej będziemy pachnieć. Nic bardziej mylnego! W świecie zapachów liczy się nie ilość, ale technika. Odpowiednia aplikacja potrafi sprawić, że nawet delikatna woda perfumowana będzie wyczuwalna przez wiele godzin.
Oto 5 zasad, które zmienią sposób, w jaki używasz swoich ulubionych flakonów od Paryskiego Szyku:
1. Wybieraj "punkty tętna"
Zapach najlepiej uwalnia się tam, gdzie skóra jest najcieplejsza. Są to miejsca, w których naczynia krwionośne znajdują się najbliżej powierzchni:
-
Nadgarstki (klasyka, ale pamiętaj – nie pocieraj ich o siebie!),
-
Szyja i okolice za uszami,
-
Zgięcia łokci i kolan (to trik modelek – zapach 'unosi się' wraz z ruchem ciała).
2. Perfumuj włosy... ale z rozwagą!
Włosy świetnie trzymają zapach, ponieważ ich struktura chłonie cząsteczki aromatów. Unikaj jednak psikania bezpośrednio na pasma (alkohol może je wysuszać). Trik: Spryskaj perfumami szczotkę do włosów, odczekaj chwilę i dopiero wtedy je przeczesz.
3. Warstwy, czyli "layering"
Chcesz wzmocnić efekt? Stosuj zasadę warstw. Jeśli masz bezzapachowy balsam do ciała, nałóż go na skórę przed aplikacją perfum. Nawilżona skóra "zatrzymuje" molekuły zapachu znacznie lepiej niż sucha.
4. Perfumy na ubraniach? Tak, ale uważaj
Większość esencji w Paryskim Szyku jest bezpieczna dla tkanin, ale zawsze warto zrobić próbę. Zapach na ubraniach (np. na szalu czy płaszczu) trzyma się znacznie dłużej niż na skórze, jednak nie rozwija się tak dynamicznie.
5. Nie walcz z "nosem"
Czy wiesz, że po pewnym czasie Twój nos przyzwyczaja się do zapachu i przestajesz go czuć? To zjawisko nazywa się adaptacją. Jeśli Ty nie czujesz swoich perfum, zapytaj kogoś obok – prawdopodobnie nadal pachniesz cudownie! Nie dopsikuj się co godzinę, bo możesz przedawkować.
Zajrzyj do naszej kolekcji i wybierz zapach, który przetestujesz z naszymi nowymi poradami!